Dropbox

Pewnie wiele osób potrzebuje mieć narzędzie, dzięki któremu będą mogli synchronizować sobie pliki pomiędzy komputerami. Na przykład mają komputer w domu i w pracy. Albo chcą mieć możliwość przekazania plików swoim znajomym. Dotychczas pliki wędrowały przez pocztę albo pendrajwa. Teraz można zrobić to wygodniej.

Serwer DNS w sieci lokalnej

Zirytowany czkawką serwerów DNS dostawcy sieci postanowiłem uniezależnić się. Widać serwery miały gorszy dzień, może ktoś próbował je zadławić atakiem DDoS. Nieważne. Ważne, że mam w zainstalowany własny serwer DNS.

Wolna muzyka

Od pewnego czasu panoszy się po świecie wolne oprogramowanie. Normalnie dopust boży dla wszystkich porządnych programistów 🙂 Teraz pojawia się wolna muzyka. Możesz sobie słuchać, możesz ściągnąć, możesz zapłacić, ale nie musisz.

Synchronizacja kont pocztowych przez mbsync

Każdy wie, jak boli utrata zawartości skrzynki pocztowej. Ups… przepraszam. Każdy, kto ją stracił, wie jak boli. Do tego bywa, że zmieniamy serwer pocztowy i chcielibyśmy przenieść się wraz z zawartością. Właśnie mnie spotkała taka konieczność.

Google Chrome OS

W blogosferze zawrzało. Google zaprezentowało swoją pierwszą przymiarkę (czyli pre-alfa) do systemu operacyjnego. Z czego wynika sensacja? Przecież dystrybucji Linuxa jest już multum i żadna nie wywołuje aż takich emocji. Dla przykładu- niedawno Ubuntu i OpenSuse wypuściły  nowe wersje i jakoś nikt nie podnosił larum.

Jak się nie bać bankowości internetowej? Wersja zaawansowana

Poprzednio pisałem o uruchamianiu systemów Linuxowych z płytki. Jest to rozwiązanie ładne, ale nie pozbawione pewnych niedogodności. Na przykład nie jest zachowywana żadna informacja pomiędzy sesjami. Za każdym razem trzeba wpisywać adres banku „z palucha”, nie można zachować żadnych notatek. Nie ma możliwości zapisania kluczy do naszej domowej sieci. Za każdym razem zaczynamy „ab ovo”.

Jak się nie bać bankowości internetowej?

W internecie czyha na nas dużo niebezpieczeństw. Hackerzy, keylogery, wirusy, trojany i jeszczcze pewnie cała kupa innych straszliwych niebezpieczeństw. i oczywiście wszystkie te potwory czają się podstępnie tylko po to, żeby przejąć nasze hasła. Najlepiej do banku internetowego. Tylko po co?