Ułatwianie sobie życia z SSH

Czy Was nie irytuje czasem pisanie za każdym razem: $ ssh -p 2222 bogdan@nazwa_sterwera.pl Bo mnie w końcu zirytowało. Często łączę się z różnymi maszynami i pisanie za każdym razem wywołania bywa uciążliwe. Wcześniej pisałem o tym, jak można uniknąć wpisywania hasła, a dziś znalazłem prostą metodę skracania wywołań.

Omijanie blokad, cenzura internetu

Ostatnio jest coraz głośniej o cenzurze Internetu. Z różnych stron dobiegają nas różne odgłosy świadczące o tym, że ktoś zamierza  poważnie się zająć problemem. Aby ułatwić podejmowanie decyzji naszym politykom, przedstawię bardzo prostą metodę ominięcia wszelkich możliwych blokad. Powtarzam wszelkich możliwych blokad.

Ochrona antyspamowa

W sieci pojawia się coraz więcej działań niecałkiem miłych i sympatycznych. Spam rośnie jak na drożdżach, próby włamań są coraz częstsze. W związku z tym, w sieci pojawiło się nieco pułapek, w języku informatyków zwie się to honeypot, czyli garnców miodu. Ten serwis, jak wiele innych, jest również podłączony do jednej z baz publikujących czarne… Czytaj dalej Ochrona antyspamowa

Jak się nie bać bankowości internetowej? Wersja zaawansowana

Poprzednio pisałem o uruchamianiu systemów Linuxowych z płytki. Jest to rozwiązanie ładne, ale nie pozbawione pewnych niedogodności. Na przykład nie jest zachowywana żadna informacja pomiędzy sesjami. Za każdym razem trzeba wpisywać adres banku „z palucha”, nie można zachować żadnych notatek. Nie ma możliwości zapisania kluczy do naszej domowej sieci. Za każdym razem zaczynamy „ab ovo”.

Jak się nie bać bankowości internetowej?

W internecie czyha na nas dużo niebezpieczeństw. Hackerzy, keylogery, wirusy, trojany i jeszczcze pewnie cała kupa innych straszliwych niebezpieczeństw. i oczywiście wszystkie te potwory czają się podstępnie tylko po to, żeby przejąć nasze hasła. Najlepiej do banku internetowego. Tylko po co?

Logowanie przez ssh bez podawania hasła

Możemy zamarzyć sobie mapowanie katalogu przez sshd, które będzie odbywać się w czasie startu systemu. Tylko trzeba by jakoś zorganizować wpisywanie hasła, ale nie zawsze człowiek siedzi przy konsoli. Jednym z rozwiązań jest wymiana kluczy publicznych. Uwaga! Nie jest to rozwiązanie idealne, ktoś może nam się włamywać do kolejnych serwerów, z którymi mamy wymienione klucze!

Krótka historia jednego włamania

Artykuł opublikowany pod tytułem „How Hackers Break In… And How They Are Caught” w Scientific American, October 1998, pp. 98-105 CAROLYN P. MEINEL Tłumaczył Andrzej Kadlof Oryginał został opublikowany około 10 lat temu, pozwoliłem sobie go nieco uwspółcześnić, ponieważ techniki opisane w oryginale wyszły już z użycia. Bogdan Mizerski Informacje o autorce CAROLYN P. MEINEL… Czytaj dalej Krótka historia jednego włamania

Obrona przed namiętnymi nieletnimi. Czyli jak nie wpuścić spamera.

Postawiłem sobie serwerek na Ubuntu. Takie przydatne ustrojstwo. Mam dostęp do swoich dokumentów, mogę testować różne programy, udostępniam krewnym i znajomym zdjęcia. Trochę boli, że nie mam stałego IP, ale cóż. Dynamiczne adresy też są dla ludzi – więc skorzystałem. A co? Ciągłe próby włamań są moim utrapieniem. Nie ma dnia, żeby kilku, może kilkudziesięciu… Czytaj dalej Obrona przed namiętnymi nieletnimi. Czyli jak nie wpuścić spamera.