Pliki cookies

Jeżeli wchodzisz na tę stronę i nie masz zablokowanych plików cookie w przeglądarce jednocześnie zgadzasz się na zapisywanie tych plików na Twoim dysku.
Szczegóły są w zakładce "Pliki cookies"

Archiwa
Kategorie

Koniec DRM – druga odsłona

Yahoo już zamknęło swoje serwery kontrolujące DRM i obyło się bez wielkich protestów, bo i liczba pokrzywdzonych nie była duża. Teraz szykuje się większa zabawa, bo pokrzywdzonych jest więcej. Wal-Mart również postanowił ograniczyć koszty i wyłącza serwery. Można było się tego spodziewać, bo sprzedaż szła marnie, klienci uprzedzeni wcześniejszymi problemami zaczęli obchodzić zabezpieczone płytki dużym łukiem.

Już dawno zastanawiałem się, jak sprzedawcy mają zamiar rozwiązać problem licencji DRM, za które klient płaci raz, ale licencje powinny być przechowywane na serwerach, przynajmniej teoretycznie, w nieskończoność. Pomijam już absurdalne zapisy licencji, mówiące o tym, że klucz pozwalający odtwarzać daną płytkę może być w dowolnym momencie unieważniony.

Załóżmy, że sprzedaż chronionych płytek będzie rosła liniowo. Po jakimś czasie sprzedaży serwery będą odbierały zgłoszenia od nowych klientów, czyli powiedzmy z okresu ostatnich kilku dni, oraz od czasu do czasu zgłoszenia od dawnych klientów, którzy chcą włożyć płytkę do innego odtwarzacza albo pokazać film na komputerze kolegi. Krótko mówiąc sumować się będzie ruch wynikający z faktu sprzedania utworów i z całej dotychczasowej historii sprzedaży. Przecież niezbyt rozgarnięty informatyk mógł przewidzieć, że ta część „historyczna” będzie rosła i będzie miała coraz bardziej znaczącą wielkość. A pieniądze tylko raz zostały zainkasowane.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że wzrost przychodów może być nieliniowy, że sprzedaż będzie rosła szybciej i szybciej. Wtedy przychody ze sprzedaży będą pokrywać koszty serwerów. Przecież wzrost eksponencjalny , bo tylko taki może zapewnić odpowiednie przychody, szybko ucieka do nieskończoności!

Kiedyś musiał nastąpić kres wzrostu, a wtedy system utrzymujący DRM musiał się załamać. Nie wynika to z jakichś abstrakcyjnych i niedookreślonych poglądów, tylko z prostych rachunków.
Ale kogo to obchodzi? Dla zarządu ważniejszy jest zysk dziś, zamknięcie najbliższego okresu obrachunkowego i wynikający z tego kurs akcji.  Jutrem będą się przejmować inni.

Ciekawy jestem w jakim kierunku pójdą producenci multimediów. Uzależnienie od serwerów producenta czy handlowca już chyba nie przejdzie. Taki numer można wyciąć tylko raz. Przypuszczam, że po kilku latach przerwy atak „ochroniarzy” zostanie ponowiony, dzisiejsze załamanie DRM będzie potraktowane jako wstępne znieczulenie klientów i badanie rynku. Za multimediami stoją wielkie pieniądze, więc ci którzy dziś zgarniają z tego rynku śmietankę łatwo nie zrezygnują ze swoich roszczeń. No chyba, że dzisiejsi wielcy producenci zakończą żywot i zakończy się dzisiejszy oligopol na rzecz wolnego rynku.
Czego sobie i Wam życzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *