Pliki cookies

Jeżeli wchodzisz na tę stronę i nie masz zablokowanych plików cookie w przeglądarce jednocześnie zgadzasz się na zapisywanie tych plików na Twoim dysku.
Szczegóły są w zakładce "Pliki cookies"

Archiwa
Kategorie

Program wyborczy Platformy Obywatelskiej w wyborach 2005

Ha!! I tu jest problem, bo nigdzie go nie znalazłem jako wydzielonego dokumentu!!
Dlatego ośmieliłem się zamieścić dokumenty zaprezentowane na stronie Jana Rokity.

Konstytucja

Fundamentem każdego państwa jest konstytucja.
Nie zmienimy Polski na lepsze, jeśli nie zmienimy konstytucji. W 2004 roku zebraliśmy blisko 800 tys. podpisów od ludzi popierających zmiany w konstytucji. Postulaty, pod którymi Polacy tak licznie się podpisali to :zmniejszenie liczby posłów o połowę, glosowanie na ludzi, a nie partyjne listy, zniesienie immunitetu poselskiego, likwidacja Senatu. Nasza akcja 4xTak udowodniła, jak powszechna jest świadomość konieczności zmian systemowych w Polsce.

W nowej konstytucji musi się ponadto znaleźć zapis o podwyższonej odpowiedzialności funkcjonariuszy państwa, tak, by można od nich wymagać nie mniej niż teraz, lecz znacznie więcej niż od zwykłych obywateli.

Rozszerzymy kompetencje Trybunału Stanu. Wprowadzimy także skargę, która pozwoli stwierdzać niegodność ludzi, którzy pełnią funkcje publiczne i pozbawiać ich, w drodze orzeczenia Trybunału Stanu, urzędu. Chodzi tu nie tylko o przypadki kryminalnych przestępstw, bo nie wystarczy wyłącznie przestrzegać prawa, aby być wysokim przedstawicielem państwa, posłem czy ministrem. Trzeba robić znacznie więcej, trzeba respektować znacznie wyższe standardy.

Aby raz na zawsze zlikwidować wszelkie pokusy czyhające na ludzi władzy, konieczny jest też wyraźny zapis o tym, że sprawowanie władzy i pełnienie funkcji publicznych nie może być źródłem żadnych przywilejów. Wtedy nie będziemy już musieli toczyć bojów o odebranie posłom trzynastek, nie będziemy musieli tłumaczyć, co jest przyzwoite, a co nie. Takimi sprawami będzie się zajmował Trybunał Konstytucyjny.

Zasadniczo zmienimy także sposób stanowienia prawa, tak by zmniejszyć liczbę uchwalanych ustaw, by rzadziej dokonywać ich zmian, by posłowie nie mogli robić lobbystycznych „wrzutek” do tekstów ustaw. Zlikwidujemy także Krajową Radę Radiofonii i Telewizji

Podatki

System podatkowy jest zbyt zagmatwany. Dla zwykłych ludzi rodzi koszmar wypełniania formularzy i interpretowania przepisów, które każdy rozumie inaczej, a spryciarzom umożliwia oszustwa. Na utrzymywanie armii urzędników zagubionych w gąszczu przepisów podatkowych wydajemy co roku więcej niż na naukę. Krótko mówiąc podatki muszą być niższe i prostsze. Stąd nasza propozycja podatku 3×15. Dzięki jej wprowadzeniu zapłacimy mniej podatków, a pieniądze marnotrawione w urzędach wydamy na cele pożyteczne.

Wprowadzimy jednolitą stawkę PIT w taki sposób, aby nikt w Polsce nie zapłacił wyższego podatku niż dotąd. PIT składany w kwietniu przez obywateli, początkowo będzie wyglądał jak pocztówka z wakacji. Będzie na nim imię, nazwisko, parę danych personalnych, roczne dochody i kwota zapłaconego podatku. Po paru latach zniknie i ta pocztówka.

Tylko zasadnicza zmiana systemu podatkowego może usprawnić i zredukować wielką maszynerię administracji skarbowej. Na ten aparat wydajemy dzisiaj 3 miliardy złotych rocznie. W ciągu 2 lat chcemy tę kwotę ograniczyć o połowę.

Tylko taka fundamentalna zmiana jest w stanie uwolnić właścicieli małych sklepów, firm, przedsiębiorstw od dręczącej, ciągłej sprawozdawczości podatkowej. Tę sprawozdawczość ograniczymy najwyżej do półrocznej, a w dalszej przyszłości do rocznej.
Jasny i stabilny system podatkowy zmniejsza wydatnie ryzyko inwestycyjne, a im więcej inwestycji, tym szybszy rozwój, tym mniejsze bezrobocie.

Edukacja

Są dwa główne i absolutnie oczywiste cele stojące przed szkolnictwem. Po pierwsze uczyć jak najefektywniej, po drugie wyrównywać szanse dostępu do nauki. Na pewno nie prowadzą do tego fundacje kontrolowane przez żony polityków z SLD, ani okazjonalnie przyznawane stypendia, wręczane z wielką pompą, lecz tylko bardzo ograniczonej liczbie uczniów.

Sposobem na faktyczne równouprawnienie tych wszystkich, którzy idą się uczyć, będą rzetelnie wprowadzone bony oświatowe. Program ten zainicjowany i przygotowany został przez krakowską Platformę Obywatelską. Dzięki niemu uda się wywołać w szkołach zdrową konkurencję. Rywalizując o ucznia, poszczególne placówki będą stawać się coraz lepsze, a uczniowie bez względu na zamożność wybierać będą mogli dowolną szkołę. Rywalizacja o ucznia oznacza też rywalizację o dobrego nauczyciela. Wysoki poziom szkoły zależy przecież właśnie od nauczycieli. W obliczu niżu demograficznego jest to rozwiązanie najbardziej sprawiedliwe i najbardziej adekwatne do sytuacji.

Pod debatę rodziców i nauczycieli poddamy także propozycję ujednolicenia godzin nauki wszystkich dzieci w szkołach podstawowych w godzinach przedpołudniowych oraz wydłużenie w liceum lekcji z 45 minut do 1 godziny.

Zaproponujemy wszystkim szkołom udział w Projekcie Likwidacji Narkotyków w Polskich Szkołach w ciągu czterech najbliższych lat.

Służba zdrowia

Jak daleko sięgnąć pamięcią, trudno przypomnieć sobie czasy, w których publiczna służba zdrowia w naszym kraju działałaby wystarczająco sprawnie. Od dawna z jednej strony niezadowoleni są pacjenci, a z drugiej rozgoryczeni zatrudnieni w niej pracownicy. To co się jednak stało w ostatnich latach, przerosło już cierpliwość wszystkich. Szalone pomysły ministra Łapińskiego zaowocowały sytuacją, w której nawet najciężej chorzy nie mają często pewności, czy mogą liczyć na pomoc, a źle opłacani lekarze i personel medyczny w coraz większej liczbie wyjeżdżają zagranicę.

Nie wolno proponować dziś Polakom kolejnej rewolucji w służbie zdrowia. Służba zdrowia wymaga przede wszystkim uporządkowania. To, co proponujemy, to konieczne zmiany, które sprawią, że pieniądze wydawane zaczną być racjonalnie. Stan, w jakim się znajduje polska służba zdrowia, wymaga nie rewolucji, ale uspokojenia połączonego z racjonalnym działaniem.

Dlatego nie wycofamy się z ubezpieczeniowego modelu służby zdrowia. Porządkowanie służby zdrowia wymaga stanowczej decentralizacji NFZ, utworzenia Rejestru Usług Medycznych, dopuszczenia konkurencyjnych prywatnych ubezpieczeń i zezwolenia na prywatne inwestycje w szpitalach. Tylko stopniowe uruchomienie konkurencji o pacjenta pomiędzy szpitalami i pomiędzy ubezpieczycielami – da szansę na to, by nas pacjentów lepiej traktowano i lepiej leczono. A pierwszym obowiązkiem rządu jest troszczenie się o los i zdrowie Polaków.

Sanacja państwa

Jedną najważniejszych kwestii, przed którymi staje pokolenie współczesnych Polaków, jest kwestia uczciwości w polityce, poszanowania prawa i ograniczenia przywilejów władzy.

Od początku swego istnienia Platforma Obywatelska stawiała sobie za cel ograniczenie przywilejów władzy. Cztery lata temu stwierdziliśmy, że utrzymywanie partii politycznych z pieniędzy podatników w kraju, w którym istnieją tak szerokie obszary biedy i zaniedbania, jest niemoralne. Jako pierwsi skutecznie wystąpiliśmy przeciwko nadmiernej rozbudowie aparatu władzy – zgłoszony przez nas projekt o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów miast doprowadził do ograniczenia o jedną trzecią liczby przedstawicieli samorządowych wszystkich szczebli. W 2004 roku wymusiliśmy na sejmie zrzeczenie się trzynastych pensji dla parlamentarzystów.
Chcemy radykalnej zmiany mającej na celu poprawę jakości życia publicznego i walkę z nieprawością i kierując się takimi zasadami przygotowaliśmy projekt ustawy o sanacji życia publicznego.

Przewiduje on likwidację niektórych przywilejów wysokich urzędników.
Głównym autorem projektu jest Jan Rokita.
Według zapisów projektu osoby piastujące funkcje od radnych, poprzez wojewodów, ministrów i posłów, po urząd prezydenta RP, a także sędziowie, dyplomaci, prezesi agencji państwowych nie będą mogli w trakcie pełnienia swoich funkcji obracać papierami wartościowymi na giełdach w kraju lub za granicę. Wszyscy wysocy urzędnicy mieliby obowiązek składania corocznych deklaracji majątkowych w urzędach skarbowych. Urzędy te za? miałyby badać, czy majątek nie jest przypadkiem uzyskany z nieujawnionych źródeł.
Według projektu, urzędnik nie mógłby przyjmować darowizn, których warto?ć przekracza 500 zł, ani też takich, których przyjęcie mogłoby „podważyć zaufanie do sprawowanej przez funkcjonariusza publicznego funkcji”, bez względu na wartość tej darowizny. Nowe przepisy zabraniałyby też korzystania przez urzędników z ulg i zniżek przy nabywaniu np. samochodów czy innych przedmiotów, nieruchomo?ci lub praw. Urzędnik, który chciałby kupić mienie publiczne, musiałby prosić o zgodę na taką transakcję samego premiera. Ustawa znacznie ograniczyłaby możliwości korzystania posłów z darmowego transportu kolejami czy samolotami. Przewiduje jedynie bezpłatne przejazdy na obrady Sejmu lub komisji sejmowych. Projekt reguluje też zasady korzystania ze służbowych telefonów i samochodów. Mogłyby one jedynie służyć wykonywaniu przez urzędnika jego obowiązków. Nowe przepisy nałożyłyby też na urzędników bezwzględny obowiązek informowania organów sprawiedliwości o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez innych urzędników. W takim przypadku nie obowiązywałoby zachowanie tajemnicy państwowej.
Posłowie PO chcą też, by nie nadawać funkcjonariuszom publicznym żadnych odznaczeń państwowych i orderów podczas sprawowania przez nich urzędów.
Projekt przewiduje sankcje dla łamiących prawo wysokich urzędników. Np. za obrót papierami wartościowymi na giełdzie mogliby nawet trafić do więzienia na dwa lata. Za przyjęcie drogiego prezentu mogliby stracić pracę w trybie dyscyplinarnym. Projekt przewiduje też, że skazany za umyślne przestępstwo wysoki urzędnik obligatoryjnie traciłby na co najmniej trzy lata prawa publiczne i miał zakaz zajmowania „określonego stanowiska”. Celem tego przepisu jest odizolowanie od najwyższych stanowisk państwowych i samorządowych osób, które popełniły przestępstwo.

Pierwszym z tych obszarów są przywileje władzy, umożliwiające powstanie i utrzymywanie się systemu interesowności i korupcji rządzących.
Do przywilejów tych zaliczamy w pierwszym rzędzie immunitety parlamentarne, za którymi chronili się aferzyści i pospolici pijacy będący posłami. Należy do nich także, jakże często opisywane przez prasę, korzystanie przez elity władzy z możliwości dokonywania uprzywilejowanych transakcji rynkowych – nabywanie nieruchomości, udziały w spółkach, itp. Wreszcie wymienić należy cały system ulg, dotacji, szczególnej opieki zdrowotnej lub prawnej, jakimi cieszyli się ludzie sprawujący władzę w Polsce. Elementem nieodłącznie towarzyszącym wysokiemu funkcjonariuszowi państwowemu w naszym kraju stał się samochód służbowy, którego zakup i utrzymanie są opłacane z kieszeni polskich podatników, czyli ludzi, których średnie dochody należą do najniższych w Unii Europejskiej. Pozostaje jeszcze poruszyć kwestię niewiarygodnej wręcz liczby funkcjonariuszy państwowych: mamy w Polsce nadmiernie rozbudowane urzędy, olbrzymi liczebnie Sejm, jakość pracy których pozostawia wiele do życzenia i w niczym nie usprawiedliwia owej liczebności. Wszystko to każe zastanowić się nad sensownością dalszego funkcjonowania takiego systemu.

Drugim źródłem zła jest bezkarność funkcjonariuszy państwowych. Za przykład niech posłuży afera Rywina, której główni autorzy nadal pozostają na wolności. Ludzie odpowiedzialni za szkody powstałe w majątku publicznym, za podejmowanie decyzji zgodnie z interesem własnym, a nie państwa, są poza zasięgiem organów sprawiedliwości. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak przejrzystości w życiu publicznym, fakt, że stan majątku, życiorysy, a także powiązania towarzysko biznesowe ludzi władzy okrywa tajemnica.

Trzecim źródłem zła w Polsce jest bezradność prawa i organów państwa w szybkim i skutecznym usuwaniu bezprawia, niesprawiedliwości i patologii. Jeśli Polacy widzą bezkarność przestępców w „białych kołnierzykach”, to jak można egzekwować prawo na poziome sklepu sprzedającego alkohol nieletnim. Póki nie położymy kresu bezkarności elit władzy i biznesu, póty Polska, jako państwo prawa, pozostanie fikcją.

Uniemożliwimy okupację stanowisk państwowych przez partie czy koterie polityczne, nie dopuścimy do ponownego uwłaszczenia się tychże koterii. Po wyborach takie urzędy, jak urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, mające za zadanie stać na straży praw innych ludzi, nie będą podlegały zasadzie podziału partyjnych łupów. Wojewodowie przyszłego rządu powoływani będą w oparciu o określone kryteria. Będą to kompetentni prawnicy, ze znajomością języków obcych, z doświadczeniem w zarządzaniu, znający się na administracji.

Zaproponujemy zmiany w konstytucji, które odetną raz na zawsze ludzi władzy od jakichkolwiek przywilejów, zmuszą ich do przestrzegania wyższych standardów postępowania niż w przypadku zwykłych obywateli.

Bezpieczeństwo

Państwo, w którym przestępcy są bezkarni, bo prokuratura doprowadziła do przedawnienia ich spraw, państwo, w którym sądy są łagodniejsze dla przestępców niż ich ofiar, a dostęp do sądu z uwagi na długotrwałość procedur zdaje się czysto formalny – jest państwem chorym. Obywatel ma prawo czuć się bezpiecznie i ma prawo oczekiwać, że organy ścigania i sądy stoją na straży jego bezpieczeństwa i jego najgłębszego poczucia sprawiedliwości. My przywrócimy poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości w Polsce.

Na początek zaproponujemy szybki sąd, skutecznie działający w ciągu 48 godzin, dla tych wszystkich, którzy dopuszczają się czynów bandyckich i chuligańskich. Spowodujemy, że w Polsce ktoś, kto stwarza swoim zachowaniem zagrożenie dla innych ludzi, będzie tego samego dnia wieczorem przez dyżurującego sędziego skutecznie osądzony, a zaraz potem doprowadzony do więzienia.

Wszystkie te zmiany będą miały na celu wprowadzenie zasady, że sprawiedliwość w państwie oznacza szybkie wydanie wyroku i sprawną jego egzekucję.
W końcu poślemy policjantów z urzędów na ulicę. Pierwszy rozkaz wydany przez premiera Komendantowi policji będzie dotyczył przeniesienia co najmniej 20% policjantów wykonujących pracę urzędniczą do bezpośredniej walki z przestępcami.

Także prokuratorów, którzy zajmują się nadzorem i udzielaniem telefonicznych instrukcji swoim podwładnym, poślemy do ścigania przestępców. Zlikwidujemy biurokratyczne piony nadzorcze w prokuraturze. Przyznamy pełną odpowiedzialność prokuratorom bezpośrednio prowadzącym postępowanie. Zmienimy także zasadniczo fikcyjne i biurokratyczne systemy oceniania policjantów i prokuratorów.

Skuteczne rządzenie

Administracja rozrasta się w Polsce w sposób niekontrolowany. Ten proces prowadzący do marnotrawienia pieniędzy podatnika wymaga radykalnego przerwania. Zmniejszymy administrację centralną o 20 %. Skonsolidujemy finanse publiczne, likwidując wiele agencji i funduszów, które poza jakąkolwiek kontrolą prowadzą dzisiaj za pieniądze podatnika swoje własne biznesy. Stworzymy jeden silny Urząd Regulacyjny, który nie ulegając interesom branżowym będzie dbał o systematyczne obniżanie na rynku cen np: na energię elektryczną czy usługi telekomunikacyjne.

Wprowadzimy nowy system rozliczania całej administracji i wykonywanych przez nią zadań oraz przyznawania jej środków budżetowych. Każda instytucja rządowa dostanie precyzyjnie określone zadania, wraz z miernikami oceny ich wykonania. I cały czas będzie oceniana czy dobrze swoje zadania wykonuje. Pieniądze budżetowe będą dawane tym instytucjom, które skutecznie wykonują swoje cele, i odbierane tym, które swoich celów nie umieją wykonać. Administracja musi bowiem świadczyć nam coraz lepsze usługi, sama będąc coraz mniej kosztowna.

Bezpieczeństwo narodowe

Polska ma silne gwarancje swojego szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Jest nimi członkostwo w NATO i w Unii Europejskiej, a szczególnie relacje polsko- amerykańskie. Polskie siły zbrojne powinny więc jak najszybciej uzyskać zdolność do wszechstronnego współdziałania z nowoczesnymi siłami zbrojnymi Zachodu.
W dzisiejszym świecie jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest terroryzm. Po tym jak polskie wojsko wzięło udział w interwencji w Iraku, po tym jak na ulicach miast Europy giną ludzie w kolejnych zamachach terrorystycznych, zaniedbania w tej dziedzinie są szczególnie groźne i skandaliczne.
Dlatego przeprowadzimy generalny przegląd stanu przygotowań do odparcia ataku terrorystycznego.
Wprowadzimy trzy kluczowe elementy systemu walki z terroryzmem:

Po pierwsze, zintegrowany system łączności, który „spina” możliwości porozumiewania się wszystkich służb państwowych na wypadek kryzysu, klęski żywiołowej, bądź zamachu terrorystycznego. Jego brak sytuuje Polskę w grupie państw najbardziej bezbronnych wobec niespodziewanych klęsk i katastrof.

Po drugie, zintegrowany system ratownictwa, oparty na wspólnym systemie łączności, łączący w jeden mechanizm służbę zdrowia, obronę cywilną, straż pożarną, policję i wojsko. Umożliwia on minimalizowanie strat w przypadku zamachów, zwiększa szanse przeżycia rannych.

Po trzecie, wprowadzimy ustawą zintegrowany system zarządzania anty-kryzysowego, który w przypadku zagrożenia bądź zamachu pozwala sprawnie podejmować decyzje, koordynować działania służb państwowych oraz wyraźnie określa odpowiedzialność i kompetencje. Umożliwi to uniknięcie sytuacji, jaka miała miejsce po zamachach 11 września w USA, kiedy powstały w Polsce cztery niezależne od siebie sztaby antykryzysowe.

Gospodarka

W ostatnich latach pogarsza się systematycznie pozycja Polski w międzynarodowych rankingach oceniających warunki prowadzenia biznesu. Polskę wyprzedza wszystkie 15 krajów starej Unii Europejskiej, jak i, co ważniejsze, konkurujące z nami, nowe kraje członkowskie. Równocześnie Polska, należy do jednych z najdroższych krajów pośród dziesięciu nowych członków Unii Europejskiej – pod względem kosztów życia oraz kosztów prowadzenia biznesu. Te wysokie koszty, są skutkiem utrzymywania się monopoli i ograniczania konkurencji, wysokich podatków i obciążeń na ubezpieczenia społeczne. Pora wreszcie spojrzeć prawdzie w oczy. Polska staje się krajem zablokowanym gospodarczo, przegrywającym międzynarodową konkurencję ekonomiczną. Skutki tego odczuwamy wszyscy, w postaci bezrobocia, małego rynku pracy, omijania przez inwestorów naszego kraju, a co gorsze, zaczynamy tracić najbardziej dynamicznych i wykształconych obywateli. Młodzi ludzie, kończący studia, nie próbują podejmować działalności gospodarczej w Polsce, lecz myślą przede wszystkim o wyjeździe za granicę (wg badań 59% Polaków w wieku 15-29 lat złożyło taką deklarację).

Są dwa warianty rozwoju sytuacji na najbliższe lata:

Pierwszy. Gospodarka pozostanie zablokowana, a podatki i koszty pracy wysokie. W tym wariancie nawet okresowy wzrost gospodarczy nie przyczyni się do zmniejszenia bezrobocia i nie przełoży się na trwały dobrobyt Polaków. W tej sytuacji pieniądze napływające z Unii Europejskiej, nie rozkręcą małego i średniego biznesu w Polsce i będą nieefektywnie wykorzystywane.

Drugi. Odblokujemy gospodarkę, poszerzy się rynek pracy, a fundusze strukturalne z Unii Europejskiej przeznaczymy na przedsięwzięcia poprawiające warunki prowadzenia działalności gospodarczej. To z kolei spowoduje, że Polska będzie mogła w pełni wykorzystać swój, potencjalnie, największy atut: pracowitość i zaradność Polaków. Staniemy się krajem atrakcyjnym dla inwestycji zagranicznych i gospodarką zdolną konkurować z najlepszymi w Unii Europejskiej.

Zrobimy wszystko aby przyszłość Polaków potoczyła się według drugiego scenariusza.

Uprościmy i obniżymy podatki (chcemy wprowadzić jednolitą stawkę „3×15%” podatku PIT, CIT i VAT) i zmienimy sposób działania aparatu skarbowego, aby przestał być barierą w działalności gospodarczej i utrapieniem w życiu obywateli. Proste i niskie podatki to także mniej urzędników w izbie skarbowej.

Zniesiemy ograniczenia dla działalności gospodarczej, połączone z ograniczeniem monopoli zabijających rynek.

Przeprowadzimy prywatyzację, która przetnie chory związek polityki i gospodarki w spółkach z udziałem skarbu państwa; zmienimy system zarządzania skarbem państwa oraz wprowadzimy ład w kluczowych segmentach polskiej gospodarki,

Obniżymy koszty pracy, tworząc z polskiego rynku pracy nasz główny atut w Unii Europejskiej,

Efektem tych zmian będzie wzrost zamożności Polaków, łatwiejszy dostęp do pracy i przyspieszenie rozwoju cywilizacyjnego kraju. Spowoduje to także budowę na tyle silnej gospodarki, że Polska będzie mogła zająć przynależne jej miejsce w zjednoczonej Europie. Chcemy by Polacy stali się narodem zdolnym do konkurencji z narodami wiodących państw UE. Miejmy odwagę powiedzieć sobie, że przeznaczeniem Polski jest wielkość, a nie bycie peryferyjnym krajem. Kluczem do silnej Polski jest silna gospodarka.

Transport

Polski transport jest kojarzony z jednej strony ze złymi i niebezpiecznymi drogami, niesprawną koleją, z drugiej zaś z gwałtownym rozwojem lotnictwa. Każdy zauważy, że ten ostatni sektor rozwija się, bo jest w znacznym stopniu uwolniony od ingerencji administracji i zdominowany przez prywatny kapitał, pozostałe zaś wciąż są zdominowane przez państwo i wciąż nie przeszły poważnej transformacji.
Dlatego naszym podstawowym zadaniem jest zrobić wielkie porządki i popchnąć transport na tory szybkiej poprawy jakości usług:

1. zupełnie zmienimy organizację budowy autostrad, tak, aby były budowane szybko i znacznie taniej,
2. wznowimy zatrzymane przez poprzedni Rząd reformy kolejowe,
3. w ramach reformy administracji uprościmy regulacje rynku transportowego, odpolitycznimy i odbiurokratyzujemy ją.

By to osiągnąć:

* w zarządzaniu przedsięwzięciami wprowadzimy ścisły, profesjonalny i niezależny nadzór (od przetargu do sprawdzania gotowych obiektów, także w okresie gwarancji i rękojmi),
* uprościmy i usprawnimy procedury finansowania, wprowadzimy tak potrzebne w transporcie stabilne finansowanie wieloletnie, aby przetargi i kwestie finansowe związane z budową drogi nie trwały tak długo jak obecnie i by pieniądze płacone przez podatników w cenie paliwa były realnie przeznaczane na budowę dróg,
* zwiększymy rolę ekspertów, ale też będziemy od nich wymagali bezstronności, rzetelności i profesjonalizmu; przez to usuniemy woluntaryzm oraz nieefektywność decyzji i wydawania środków publicznych (wszystkich, nie tylko tych z Unii Europejskiej),
* wesprzemy koleje, zwłaszcza regionalne, przez dopłaty do przewozów pasażerskich, ale od kolejarzy oczekujemy większej aktywności w poszukiwaniu optymalnej oferty na rynku,
* wzmocnimy funkcjonowanie nadzoru budowlanego dla egzekwowania standardów i norm, głównie na polskich dziurawych drogach.

Rolnictwo

Monopol polityczny na polską wieś to już przeszłość.
Tzw. „partie chłopskie”, uprawiające od lat politykę na zasadzie „tylko my możemy bronić waszych interesów, więc głosujcie tylko na nas, my wszystko załatwimy”, skompromitowały się obiecywaniem rzeczy niemożliwych, słabością polityczną, małą skutecznością i brakiem nowoczesnej wizji polskiej wsi.
Jesteśmy przygotowani do skutecznego rządzenia, a skuteczne rządy to także takie, które potrafią zabiegać o interesy polskiej wsi w skali Europy. Najpierw jednak musimy mieć pewność, że potrafimy właściwie wykorzystać dotychczasowe środki budżetowe i pochodzące z UE oraz możliwości tkwiące w polskim sektorze rolnym. Rządy ostatnich lat realizowały Politykę Rozwoju Obszarów Wiejskich z Warszawy. Centralnie minister chciał wiedzieć, gdzie na wsi będzie budowana droga, wodociąg, szkoła. Chciał decydować, którym przedsiębiorcom z terenów wiejskich, którym zakładom przetwórczym dać lub nie pieniądze na rozwój ich firm. To powodowało wydłużenie i skomplikowanie procedur, duże opóźnienia w płatnościach, ciągłe zmiany zasad płatności, rodziło korupcję i zwiększało liczbę złych, nietrafionych decyzji. Mówiąc krótko: pieniędzy nie dostawali często ci, którzy powinni. Z Warszawy nie da się tego dobrze zrobić. A polska wieś i rolnictwo nie są w Polsce jednakowe. Inne problemy są na małopolskiej wsi, a jeszcze inne na wielkopolskiej.
Dlatego też:

1. Nie będziemy, wzorem innych, obiecywać polskim rolnikom „gruszek na wierzbie”. Zamierzamy respektować dotychczasowe ustalenia z Unią Europejską, domagać się reformy Wspólnej Polityki Rolnej tak, aby była ona korzystna dla naszej wsi. Szczególnie jednak położymy nacisk na wykorzystanie w sposób jak najpełniejszy i jak najdogodniejszy dla rolników, wszystkich należnych rolnictwu środków z budżetu krajowego i Unii Europejskiej.
2. Doprowadzimy do regionalizacji polityki rozwoju obszarów wiejskich. Samorządowe województwa, instytucje rolnicze i wiejskie w regionie mają być odpowiedzialne za realizację programów o różnej specyfice w danym regionie. Środki krajowe, jak i europejskie na ten cel będą zarządzane na poziomie regionu. Pieniądze będą wydawane lepiej i szybciej, m.in. na infrastrukturę w gminach, które wspierają przedsiębiorczość.
3. Nie zgadzamy się na proponowany przez UE sposób przeprowadzenia reformy rynku cukru. PO zrobi wszystko, aby reforma tego rynku nie osłabiła pozycji naszych rolników i polskich cukrowni na europejskim i światowym rynku.
4. Analizy wskazują jednoznacznie, że wprowadzenie podatku dochodowego w miejsce podatku rolnego, który dzisiaj obowiązuje w rolnictwie, spowoduje, że zdecydowana większość rolników, a szczególnie ci prowadzący małe, nietowarowe gospodarstwa będzie płacić mniejszy podatek niż dzisiaj wynosi podatek rolny.
5. Z naszych wyliczeń wynika, że gdyby doszło do zmiany systemu podatkowego w rolnictwie, to dzieci niezamożnych rolników łatwiej uzyskają stypendia, przydział akademika i pomoc socjalną. Ponadto zlikwidowałoby to absurdalne sposoby naliczania dochodów w gospodarstwie rolnym. PO jest przekonana co do słuszności takich rozwiązań, ale najważniejsze jest dla PO, aby wcześniej przekonali się o tym sami rolnicy i organizacje ich reprezentujące.
6. Uprościmy i przyspieszymy procedury przyznawania środków dla rolników, a szczególnie przyspieszymy i terminowo będziemy wypłacać renty strukturalne, pieniądze na zalesianie, dla młodych rolników i dla tych, którzy przystosowują swoje gospodarstwa do nowych wymagań.
7. Zobowiązujemy się do ograniczenia ilości agencji i instytucji rolnych oraz usprawnimy ich działania.
8. Przekażemy rolnikom niezbędną wiedzę o tym, co muszą zrobić i jak pozyskać środki dostępne w UE tak, aby nie stracić dopłat bezpośrednich po 2009 roku, kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy wynegocjowane jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.
9. Zreformujemy doradztwo rolnicze, tworząc system doradztwa publicznego i niepublicznego tak, aby lepiej odpowiadał on potrzebom rolników. Sami rolnicy dobrze wiedzą, że obecnie, pełny dostęp do terminowych, dobrych i rzetelnych usług doradczych, a tym bardziej bezpłatnych jest fikcją.
10. Zrealizujemy, wspólnie z samorządami lokalnymi, izbami rolniczymi, rynkami hurtowymi i przetwórcami rolnymi, narodowy program budowy grup producenckich, który obejmował będzie identyfikację rolników, którzy są chcą tworzyć grupy, szkolenia dla tych rolników i pomoc prawno-administracyjną w zakładaniu i prowadzeniu grup oraz promocję produktów rolnych w kraju i poza nim. To grupy producenckie i rynki hurtowe są szansą polskiego rolnictwa na zajęcie lepszego miejsca na europejskim rynku.
11. Przeznaczymy większe środki na promocję eksportu towarów rolnych. Rozważymy ustanowienie przy naszych ambasadach stanowisk radców rolnych, tak jak to ma miejsce w wielu krajach w Europie i na świecie.
12. Zmienimy organizacyjnie KRUS, tak aby administracyjnie był on w strukturach ZUS, bez likwidacji, jako takiego, systemu ubezpieczeniowego KRUS.
13. Wprowadzimy jasny podział kompetencji w sprawach rolnych i wiejskich pomiędzy samorządy lokalne, samorząd województwa i administrację rządową.
14. Stworzymy trwałe rozwiązania podatkowe pozwalające na realizowanie unijnych zasad wprowadzania biopaliw na rynek bez skomplikowanych, korupcyjnych procedur, zezwoleń i koncesji.

4 odpowiedzi na „Program wyborczy Platformy Obywatelskiej w wyborach 2005”

  • 4 lata minęło czytam program ale po latach widzę ,ze to był stek bzdur,których nie wykonali

  • Nie chciałbym być złośliwy, ale program zły nie był, zawierał mnóstwo populistycznych haseł jakże bliskich PiSowi.
    A że program nie został wykonany? A który był?
    PiS w sojuszu z Samoobroną dokonał niezłej demolki.

  • Jeżeli chodzi o bezrobocie a właściwie o zwalczanie bezrobocia to tylko Samoobrona przedstawiła swoje propozycje programie. Bo inne partie wogóle nie wspomniały o tym. Brak słów. I jak ma być dobrze w naszym kraju. Nie dziwie się, że wszyscy wyjeżdżają na zachód bo nic tu po nas.

    • No jestem zdruzgotany.
      Przykład Samoobrony jako panaceum na bezrobocie jest obezwładniający. Przypominam, że Hitler również zlikwidował w Niemczech bezrobocie na wiele lat. Tylko, czy chcemy iść tą samą drogą?
      Gratuluję wyboru autorytetów. Samoobrona, koń by się uśmiał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *