Archiwa

Kategorie

Reklama

systemy operacyjne

Ubuntu 10.4

Poja­wiła się, o dziwo zgod­nie z har­mo­no­gra­mem, nowa wer­sja Ubuntu. Jest tro­chę nowych baje­rów, nie będę się o nich roz­pi­sy­wał bo inni pisali dużo wię­cej na ten temat.

Firma Cano­ni­cal, czyli wydawca Ubuntu, stara się prze­ko­nać użyt­kow­ni­ków do sytemu Linux jako do pod­sta­wo­wego sys­temu na kom­pu­te­rze i muszę przy­znać, że idzie im to coraz lepiej.

Continue reading

Przyśpieszenie systemów operacyjnych

Jaki sys­tem nie byłby szybki to i tak zawsze użyt­kow­nik będzie miał nie­do­syt. Nooo… czemy ten pro­gram tak długo się otwiera… Muszę cze­kać całe dwie sekundy .…

Ludzie inwe­stują w pro­ce­sory, super karty gra­ficzne a tu dalej źle. Co dalej?

Continue reading

Serwer DNS w sieci lokalnej

Ziry­to­wany czkawką ser­we­rów DNS dostawcy sieci posta­no­wi­łem unie­za­leż­nić się. Widać ser­wery miały gor­szy dzień, może ktoś pró­bo­wał je zadła­wić ata­kiem DDoS. Nie­ważne. Ważne, że mam w zain­sta­lo­wany wła­sny ser­wer DNS.

Continue reading

Minix jako system operacyjny EU

W ostat­nich dniach poja­wiła się infor­ma­cja na temat finan­so­wa­nia roz­woju sys­temu ope­ra­cyj­nego Minix z pie­nię­dzy Komi­sji Euro­pej­skiej. Czyli z naszych pieniędzy.

W pierw­szej chwili pomy­śla­łem, ech, kolejna kaczka dziennikarska.Ale posta­no­wi­łem podrążyć.

Zna­la­złem stronę Europe Direct a na niej numer tele­fonu infor­ma­cyj­nego i zadzwo­ni­łem. Ode­brał miły pan, nie­stety po pol­sku mówił z bar­dzo sil­nym obcym akcen­tem i nie wszyst­kie słowa łapał, więc roz­ma­wiać musia­łem w zwol­nio­nym tem­pie bar­dzo sta­ran­nie wyma­wia­jąc słowa, ale się doga­da­łem. Pan na gorąco nie mógł zna­leźć odpo­wied­nich infor­ma­cji, ale obie­cał, że oddzwoni. Rze­czy­wi­ście nie­długo póź­niej oddzwo­nił i potwier­dził, że wia­do­mość jest jak naj­bar­dziej praw­dziwa, prze­słał link do odpo­wied­niej strony z grantami.

No cóż, przyj­muję dowolne zakłady, że Minix nie wyj­dzie ponad sta­dium cie­ka­wostki. I co z tego, że idea i pierw­sza wer­sja Minixa powstała wcze­śniej niż Linux, skoro kon­cep­cja Linu­xo­wego jądra mono­li­tycz­nego po pro­stu wygrała.

Ja wiem i rozu­miem, mikro­ją­dro ma mnó­stwo zalet. Ale jądro Linuxa jest „wystar­cza­jąco dobre” i pies z kulawą nogą nie zain­te­re­suje się nowym, wspa­nia­łym super­stat­bil­nym sys­te­mem, do któ­rego bra­kuje wszel­kich moż­li­wych dri­ve­rów a i dostęp­nego softu jest dziw­nie mało.

Dziś Minix obsłu­guje kilka około 5 kablo­wych kart sie­cio­wych. Wię­cej nie chciało mi się dłu­bać, bo mia­łem kło­pot z uru­cho­mie­niem cze­goś wię­cej niż kon­soli tek­sto­wej na Vir­tu­al­Box. Naj­śwież­sze opisy, jak uru­cho­mić ten sys­tem pod Vir­tu­al­Box miały już kilka lat i zupeł­nie nie przy­sta­wały do obec­nej rzeczywistości.

W ogóle, mia­łem wra­że­nie, że prze­glą­dane przeze mnie strony na temat Minixa raczej trą­ciły myszką, nostal­gią i nadzieją na lep­szą przyszłość.

Chyba pamię­tamy, że już na takich błę­dach pole­gło kilku wizjo­ne­rów. Steve Jobs ze swoim Next’em poległ wła­śnie na braku softu. Tak samo OS2 Warp. Mimo że za nim stał IBM, też nie zna­lazł odbiorców.

Tak na marginesie.

Tro­chę mnie to zdzi­wiło, że jako obsługę pol­skiej info­li­nii w struk­tu­rach euro­pej­skich nie zatrud­niają Pola­ków. Czyż­by­śmy mieli tak słabą siłę przebicia?