Archiwa
Kategorie
Reklama

ACTA — czyli jak wykończyć konkurencję

Kon­cerny mul­ti­me­dialne zafun­do­wały nam piękny pre­zen­cik w postaci umowy ACTA. Popa­trzmy, jak można posłu­żyć się jej zapi­sami, żeby wykoń­czyć każ­dego kogo nam się zama­rzy wykończyć.

Cytaty pocho­dzą z pol­skiej wer­sji umowy ACTA.

Arty­kuł 11: Infor­ma­cje o naruszeniu

Bez uszczerbku dla pra­wo­daw­stwa Strony doty­czą­cego przy­wi­le­jów, ochrony pouf­no­ści źródeł infor­ma­cji lub prze­twa­rza­nia danych oso­bo­wych, każda Strona zapew­nia swoim orga­nom sądo­wym, w cywil­nych pro­ce­du­rach sądo­wych doty­czą­cych docho­dze­nia i egze­kwo­wa­nia praw wła­sno­ści inte­lek­tu­al­nej, prawo do naka­za­nia sprawcy naru­sze­nia lub domnie­ma­nemu sprawcy naru­sze­nia, na uza­sad­niony wnio­sek posia­da­cza praw, by prze­ka­zał posia­da­czowi praw lub orga­nom sądo­wym, przy­naj­mniej dla celów zgro­ma­dze­nia dowo­dów, sto­sowne infor­ma­cje, zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cymi prze­pi­sami usta­wo­daw­czymi i wyko­naw­czymi, będące w posia­da­niu lub pod kon­trolą sprawcy naru­sze­nia lub domnie­ma­nego sprawcy naru­sze­nia. Infor­ma­cje takie mogą obej­mo­wać infor­ma­cje doty­czące dowol­nej osoby zaan­ga­żo­wa­nej w jaki­kol­wiek aspekt naru­sze­nia lub domnie­ma­nego naru­sze­nia oraz doty­czące środ­ków pro­duk­cji lub kana­łów dys­try­bu­cji towa­rów lub usług sta­no­wią­cych naru­sze­nie lub domnie­mane naru­sze­nie, w tym infor­ma­cje umoż­li­wia­jące iden­ty­fi­ka­cję osób trze­cich, co do któ­rych ist­nieje domnie­ma­nie, że są zaan­ga­żo­wane w pro­duk­cję i dys­try­bu­cję takich towa­rów lub usług oraz na iden­ty­fi­ka­cję kana­łów dys­try­bu­cji tych towa­rów lub usług.

A teraz po naszemu — każdy może wystą­pić do sądu o udo­stęp­nie­nie każ­dego bil­lingu, każ­dego reje­stru spisu połą­czeń inter­ne­to­wych. Każ­dego! I nie musi w żaden sen­sowny spo­sób uza­sad­niać, bo sąd nie może odmówić.

Arty­kuł 12: Środki tym­cza­sowe
1. Każda Strona zapew­nia swoim orga­nom sądo­wym prawo do zasto­so­wa­nia szyb­kich i sku­tecz­nych środ­ków tym­cza­so­wych:
a) prze­ciwko stro­nie lub w sto­sow­nych przy­pad­kach stro­nie trze­ciej, nad którą odno­śny organ sądowy spra­wuje jurys­dyk­cję, w celu unie­moż­li­wie­nia naru­sze­nia jakie­go­kol­wiek prawa wła­sno­ści inte­lek­tu­al­nej oraz w szcze­gól­no­ści w celu unie­moż­li­wie­nia wpro­wa­dze­nia do obrotu han­dlo­wego towa­rów, któ­rych doty­czy naru­sze­nie prawa wła­sno­ści intelektualnej;

b) dla zabez­pie­cze­nia odpo­wied­nich dowo­dów w związku z domnie­ma­nym naruszeniem.

Jak to rozu­mieć? Po otrzy­ma­niu donosu, poli­cja robi nalot i kon­fi­skuje wszyst­kie urzą­dze­nia cyfrowe ofiary. Czyli kom­pu­tery, tablety, komórki… Wszystko. Potem w ciszy poli­cyj­nych labo­ra­to­riów dyski zostaną prze­trze­pane… Kto z nas nie ma na dysku jakie­go­kol­wiek nie­le­gal­nego materiału?

Zapi­sa­nej strony www, zapi­sa­nego zdję­cia? Prze­cież nie tylko filmy i muzyka jest tak chro­nione, dowolny tekst i zdję­cie jest tak samo chronione.

2.
Każda Strona zapew­nia swoim orga­nom sądo­wym prawo do zasto­so­wa­nia środ­ków tym­cza­so­wych bez wysłu­cha­nia dru­giej strony, w sto­sow­nych przy­pad­kach, w szcze­gól­no­ści, gdy jaka­kol­wiek zwłoka może spo­wo­do­wać dla posia­da­cza praw szkodę nie do napra­wie­nia lub gdy ist­nieje wyraźne ryzyko, że dowody zostaną znisz­czone. W przy­padku postę­po­wa­nia pro­wa­dzo­nego bez wysłu­cha­nia dru­giej strony każda Strona zapew­nia swoim orga­nom sądo­wym prawo do podej­mo­wa­nia natych­mia­sto­wego dzia­ła­nia w odpo­wie­dzi na wnio­sek o zasto­so­wa­nie środ­ków tym­cza­so­wych i do bez­zwłocz­nego podej­mo­wa­nia decyzji.

Brzmi to coraz lepiej. Zaata­ko­wany dono­sem nie ma prawa do żadnej obrony.

Dalej jest o tym, że zaata­ko­wany może w dro­dze rosz­czeń cywil­nych docho­dzić swo­ich praw. Rze­czy­wi­stość jest taka, że średni pro­ces cywilny w Pol­sce trwa około 3 lat, a na eks­per­tyzę poli­cyj­nych infor­ma­ty­ków ostat­nio trzeba było cze­kać co naj­mniej rok. W ten nie­skom­pli­ko­wany spo­sób, osoba zaata­ko­wana zostaje pozba­wiona swo­ich urzą­dzeń cyfro­wych na 4 lata. Potem dostaje prze­sta­rzały złom, bo 4 lata to już epoka.

Łatwo można prze­wi­dzieć, że za chwile powstaną wyspe­cja­li­zo­wane firmy praw­ni­cze, które w bia­łych ręka­wicz­kach wykoń­czą każ­dego za pomocą odpo­wied­nich dono­sów. Jeżeli do tego dodamy moż­li­wość wła­mów do sieci lokal­nych i pod­kła­da­nia róż­nego rodzaju tro­ja­nów, to moż­li­wo­ści wzra­stają wręcz fantastycznie.

Nie tak dawno czy­ta­łem o przy­padku sta­ruszki z Wiel­kiej Bry­ta­nii, którą posą­dzono o doko­ny­wa­nie prze­stępstw pole­ga­ją­cych na dys­try­bu­cji fil­mów za pośred­nic­twem tor­renta. Sta­ruszka się wybro­niła, ponie­waż nie wie­działa co to jest tor­rent i jak się go używa a jej wyja­śnie­nia były wia­ry­godne dla sądu.

Teraz wyobraźmy sobie, że ktoś ma forum. Na forum któ­ryś z użyt­kow­ni­ków umie­ścił link do cał­ko­wi­cie legal­nego ser­wisu. Jakiś czas póź­niej wła­ści­ciel lin­ko­wa­nej domeny nie zapła­cił za jej prze­dłu­że­nie, ktoś inny ją prze­jął i na stro­nie poja­wiają się nie­le­galne mate­riały. W tym momen­cie wła­ści­ciel forum staje się prze­stępcą, ponie­waż linki na jego forum pro­wa­dzą do nie­le­gal­nych mate­ria­łów. Forum zostaje zamknięte na czas konieczny do wyja­śnie­nia sprawy, czyli zna­jąc nasze realia, na lata. Forum nie ma. Exi­tus. W zasa­dzie można spo­koj­nie wymy­ślić sce­na­riusz celo­wego wykań­cza­nia takich miejsc, gdzie użyt­kow­nicy mogą pozo­sta­wiać swoje komentarze.

No dobrze, ktoś może zapy­tać, komu coś takiego może być przy­datne? Bo oczy­wi­ście to są wszystko poten­cjalne groźby, które dla reali­za­cji potrze­bują celów biznesowych.

Odpo­wiedź jest bar­dzo pro­sta — zain­te­re­so­wane są sta­cje TV i radiowe, wydawcy ksią­żek i muzyki, pro­du­cenci fil­mowi. Dla nich wszyst­kich ukrę­ce­nie łba Inter­ne­towi wydaje się celem nad­rzęd­nym, bo pod­ko­puje ich inte­resy. Wystar­czy popa­trzeć na nie­mrawe komen­ta­rze w spra­wie ACTA w wiel­kich publi­ka­to­rach, są wręcz żało­śnie nie­śmiałe… Zna­czy, że wła­ści­ciele owych publi­ka­to­rów wielce się cie­szą z roz­woju sytuacji.

Jedna odpowiedź na „ACTA — czyli jak wykończyć konkurencję

  • Ida says:

    ACTA narzuca też na admi­ni­stra­to­rów, dostaw­ców inter­netu itd obo­wiązku kon­tro­lo­wa­nia poczy­nań ich użytkowników/klientów, co łamie prawo do wol­no­ści i swo­body itd. Mało tego otwiera drogę do nad­użyć, bo takie kon­tro­lo­wa­nie poczy­nań inter­nau­tów i zbie­ra­nie o nich infor­ma­cji, może spo­wo­do­wać powsta­nie bar­dzo nie­bez­piecz­nej bazy danych, która gdy dosta­nie (A NA PEWNO DOSTANIE) się w nie­po­wo­łane ręce może pro­wa­dzić do nad­użyć. A wia­domo, że jeśli coś może pro­wa­dzić do nad­użyć, to dopro­wa­dzi. np. jakiś poli­tyk, urzęd­nik czy kto­kol­wiek publiczny czy ważny ścią­gnie sobie legal­nie film porno czy też dokona zakupu takiego filmu w Inter­ne­cie. Albo dokona tego ktoś z jego kom­pu­tera i IP. łatwo prze­wi­dzieć co będzie gdy taka infor­ma­cja wypły­nie na świa­tło dzienne.
    To rodzi nie­bez­pie­czeń­stwo gro­ma­dze­nia w spo­sób legalny infor­ma­cji, któ­rych gro­ma­dze­nie powinno być abso­lut­nie zaka­zane.
    Chęć inwi­gi­la­cji ludzi po płasz­czy­kiem ochrony praw wła­sno­ści i gro­ma­dze­nie tego typu infor­ma­cji, to krok do ogra­ni­cze­nia wol­no­ści.
    takie pomy­sły jak ACTA powo­dują, iż prze­staję się śmiać z teo­rii spi­sko­wych doty­czą­cych glo­ba­li­za­cji, peł­nej glo­bal­nej kon­troli nad każdą sferą życia itd.
    Przy­po­mina mi to akcję z kraju, który dużo mówi o wol­no­ści, a pre­zen­tuje model pań­stwa poli­cyj­nego, mam na myśli USA, które to wyko­rzy­stu­jąc zasianą w naro­dzie panikę zwią­zaną z ter­ro­ry­zmem zapro­po­no­wało ludziom czi­po­wa­nie dzieci w celu moni­to­ro­wa­nia ich poczy­nań i moż­li­wo­ści loka­li­za­cji.
    Teraz pod płasz­czy­kiem ochrony wła­sno­ści inte­lek­tu­al­nej, praw autor­skich itd. prze­myca się zapisy o moni­to­ro­wa­niu poczy­nań w sieci, tre­ści itd.
    Zasta­na­wiam jak to co napi­sa­łeś a ACTA ma się do Kon­sty­tu­cji, która zaka­zuje „cen­zury pre­wen­cyj­nej”, domnie­ma­niu nie­win­no­ści i wol­no­ści oso­bi­stej. Czymże będzie takie spraw­dza­nie ruchów w sieci na pod­sta­wie donosu czy zabez­pie­cze­nie kom­pu­tera, bo „komuś się coś wyda­wało, więc musimy spraw­dzić” itd wła­śnie w odnie­sie­niu do zasady domnie­ma­nia nie­win­no­ści i cen­zury prewencyjnej.

    Lista moż­li­wych z tego tytułu nie­bez­pie­czeństw i nad­użyć jest bar­dzo długa.
    Bo nie­długo doj­dzie do sytu­acji, że na każ­dego kto jest nie­wy­godny zawsze będzie można zna­leźć coś w jego kompie.

    Bio­rąc pod uwagę, iż jed­nym z twór­ców ACTA jest USA z góry zakła­dam, iż pod ochrona tego doku­mentu będzie można dopusz­czać się nie­uza­sad­nio­nej, nie­kon­tro­lo­wa­nej inwi­gi­la­cji, nad­użyć pod byle pozo­rem lub nawet prewencyjnie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>