Minix jako system operacyjny EU
W ostatnich dniach pojawiła się informacja na temat finansowania rozwoju systemu operacyjnego Minix z pieniędzy Komisji Europejskiej. Czyli z naszych pieniędzy.
Przemyślenia różne
W ostatnich dniach pojawiła się informacja na temat finansowania rozwoju systemu operacyjnego Minix z pieniędzy Komisji Europejskiej. Czyli z naszych pieniędzy.
Nasze słoneczko jest ostatnio niebywale spokojne.
Od roku 2002 do dziś aktywność Słońca maleje, w tej chwili mamy minimum aktywności i słońce jest czyściutkie jak pupka niemowlęcia Ani jednej plamki!
W pewnym momencie Youtube wystrzelił w moim kierunku pięknym komunikatem błędu:
500 Internal Server Error
Niestety, wystąpiła jakaś nieprawidłowość.
Do rozwiązania problemu został wysłany zespół świetnie przeszkolonych małp.
Also, please include the following information in your error report:
[i tu rząd krzaczków ....]
Google pokazuje coraz ciekawsze narzędzia.
Niedawno udostępniono następną ciekawostkę: serwis wyszukujący podobne obrazy.
Open office dostało rozszerzenie pozwalające publikować teksty bezpośrednio na blogu.
Stałem się przez przypadek posiadaczem ślicznego małego wiaterka. Dałem sobie spokój z Win, ostatecznie ma być to notesik i podręczny komputerek. Nie muszę dostosowywać się do klientów. Postanowiłem spróbować, jak działa Linux na takim maluchu.
Ku rozwadze menedżerów odpowiedzialnych za tworzenie i wdrażanie systemów informatycznych….
Stara mądrość mówi, że kiedy odkryjemy, iż padł koń, na którym jedziemy, najlepszym wyjściem jest z niego zsiąść i zastąpić go innym koniem lub w ostateczności iść na piechotę.
Jednakże w informatyce znane są również inne strategie.
Google od pewnego czasu zasypuje nas wspaniałymi aplikacjami webowymi uzależniając kolejnych internautów od siebie. A tymczasem drugi koncern, dotychczas smacznie śpiący, pokazuje ciekawą ofertę.
A ja tymczasem pochwalę naszego prezydenta.
Prezydent zawetował ustawę o emeryturach pomostowych!
Przestało być śmiesznie. Jest wręcz dramatycznie.
Nasz Sejm, Senat i Prezydent swoją tfurczością sięgają granic absurdu wyznaczonych przez Latający Cyrk Monty Pythona. Tyle, że Latający Cyrk był śmieszny.
Dziś rano na w czasie otwierania jednej z moich stron Firefox wyrzucił ostrzeżenie, że jest ona niebezpieczna i dlatego dostęp do niej jest zablokowany. Zajrzałem do pomocy na temat tej witryny i zdębiałem. Bo co zobaczyłem?